sobota, 17 stycznia 2009

Kumoterstwo

"Znajomości" to słowo-klucz przewijające się w nocnych Polaków rozmowach. A dostał prace, bo znał B. C wygrał przetarg, bo wiadomo - kumpluje się z D. "Bez znajomości ani rusz" - pojawia się konkluzja. Tymczasem naszym zdaniem znajomości to w biznesie podstawa. Oczywiście można bez nich funkcjonować, ale jest to o wiele trudniejsze niż z nimi.

Na początku podzielmy "znajomości" na:
  1. patologiczne oraz
  2. pożądane.

Znajomości patologiczne to nic innego jak załatwienie komuś nie znającemu się na rzeczy dobrej posady, czyli klasyczne kumoterstwo. Nie liczy się, co umiesz, ważne - kogo znasz. Czyli klucz partyjny, rodzinny, przysługa za przysługę, układy i układziki... a fe! Przedsiębiorca racjonalnie myślący o rozwoju swojej firmy nie wchodzi w takie klimaty.

Z kolei znajomości pożądane to rekomendacje. Jeżeli wiem, że A jest fachowcem, a B szuka fachowców z tej właśnie dziedziny, to dlaczego nie miałbym zarekomendować B skorzystanie z usług A? Jeśli X ma w swojej ofercie produkty lepsze od tych, których używa Y, to z jakiego powodu mam trzymać tę informację w tajemnicy?

I tu dochodzimy do sedna sprawy: rekomendacja to najlepszy sposób na pozyskanie klienta! Jeśli mamy do wyboru skorzystanie z usług kogoś bliżej nam nieznanego, a kogoś, kogo polecił nam znajomy, to wybór jest jasny - nie idziemy w ciemno, tylko wybieramy sprawdzony grunt.

Co więc zrobić, by być polecanym przez innych?

Po pierwsze - dostarczaj produkty i usługi wysokiej jakości, czyli znaj się na tym, co robisz (pamiętaj - osoba wystawiająca rekomendację "ręczy" za Ciebie swoją reputacją! Nie zepsuj tego odwalając fuszerkę!)

Po drugie - dbaj o klienta - nie tylko o to, żeby dostał, czego potrzebuje, ale zatroszcz się o jego komfort w relacjach z Twoją firmą

Po trzecie i najważniejsze - POPROŚ zadowolonego klienta, aby polecał Cię dalej

Wiadomo - klient niezadowolony będzie psuł Ci opinię "na mieście" z własnej woli, ale klient zadowolony rzadko kiedy pochwali Cię wśród znajomych. Dlatego otwartym tekstem zapytaj:

Drogi kliencie, widzę, że jesteś zadowolony ze współpracy z moją firmą. Komu* ze swoich znajomych mógłbyś polecić moje usługi?

* pytając "Komu?" zamiast "Czy mógłbyś" jesteś bliższy celu - na pytanie "czy mógłbyś" odpowiedź brzmi "tak!"... i na tym rozmowa się kończy, a klient szybko zapomina o sprawie. Jeśli spytasz konkretnie: "komu możesz mnie polecić", rosną szanse na to, że rekomendacja faktycznie zostanie przekazana.

My w naszej pracy staramy się przekazywać jak najwięcej rekomendacji. Nic bowiem nie smakuje lepiej od klienta, który przyszedł z polecenia!

PS. Po prawej stronie, na dole, znajdziesz dział "Sprawdzone przez nas firmy". To esencja rekomendacji - współpracujemy z nimi od dłuższego czasu i w związku z tym możemy z czystym sumieniem zarekomendować je Tobie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz